Kabaret Moralnego Niepokoju. Wersja nieco zmieniona. Tajniak

Poprawiono: 22 sierpień 2012
Utworzono: 22 sierpień 2012
Odsłony: 10110


 http://neelix.wrzuta.pl/film/0mamqtUxExv/kabaret_moralnego_niepokoju_-_tajniak

 
A1: Ciotka Zuzanna zjadła szyszkę.
A2: Jaką szyszkę?
A1: Takie jest hasło.
A2: Ha … Czyli to ty jesteś ten, Flamaster … Strasznie głupia ksywa … Jestem Próchnica.
A1: A dlaczego mówią na Ciebie próchnica?
A2: Co? (mówi te słowa prosto w twarz A1)
A1: (wachluje się ręką rozpraszając brzydki zapach) Yyy, nic … wiesz co nie gniewaj się, ale jestem poszukiwany i będę się tak trochę maskował. (Zasłania twarz kołnierzem kurtki). Ale, przecież miałem się spotkać z glizdą.
A2: Glizda już dawno gryzie glebę.
A1: A co na to Gleba?
A2: (patrzy znacząco na A1)
A1: Ale to, ale to, kto go sprzątnął?
A2: Odkurzacz.


A1: Odkurzacz sprzątnął Glizdę?!
A2: No, tak po prostu. Ale posłuchaj, jest robota. Trzeba odbić Butelkę.
A1: Nie no wiesz, co nie gniewaj się, ja już skończyłem z alkoholem. A co dzisiaj są może twoje imieniny? Dzisiaj jest Próchnicy?
A2: (Łapie się za głowę i pochyla z rezygnacją) … (zaczyna mówić do A1) Butelka siedzi w więzieniu.
A1: A to jest facet. Wiesz ja myślałem, że butelka, dudydudydyt (wykonuje gesty jak by pił z butelki). To tak, to jest facet, jasne.
A2: Trzeba go odbić!
A1: Hm, hm. Dobra. Wiesz co, ale, właśnie, Próchnica … ja bym chciał się z tego interesu wypisać.
A2: Wypisać?! Wypisać?! Flamaster! Ty się nie możesz wypisać.
A1: Faktycznie.
A2: I przestań się mazać! … Posłuchaj, przeskoczycie przez mur więzienia, a stamtąd zabierze was Samolot.
A1: Wiesz co, nie chcę się wtrącać w wasze plany, ale wystarczyłby samochód.
A2: Samolot to ksywa kierowcy.
A1: Aha, aha, bo myślałem, że to wiesz, ten ffffsiuuuu … aha. Czyli Samochód będzie siedział w samolocie … nie samolot będzie siedział w samochodzie.
A2: To proste!
A1: Dopytuję się, wiesz, żebym odwrotnie nie wsiadł … Ale to słuchaj, mam sam odbić tego butelkę?
A2: Pójdą z Tobą: Szczeżuja, Rzeżucha, Żuchwa...
A1: (zasłania twarz płaszczem)
A2: Co się dzieje?
A1: Mów, mów, mów … chyba ktoś tam mnie podgląda.
A2: OK. … Żuchwa, Grąd, Łęg i Łom.
A1: Łom? Nie znam łoma.
A2: Łom to taki żelazny pręt. Do rozwalania kłódek.
A1: Dobra, to jeszcze wezmę piłę, wrzucę ją do torby.
A2: Piła jest strasznie gruby. Nie wiem jak chcesz 140 kilowego faceta wrzucić do torby.
A1: Tak, a poza tym zapomniałem, że Torba wyjechał do Czech. … Nie wiesz co, Próchnica, strasznie cię przepraszam, ale czuję, że ten skok może nie wypalić. … Wiesz, po prostu zacznijmy jeszcze raz od nowa, przepraszam cię … ja jestem po prostu Jurek, Jerzy (wyciąga rękę na przywitanie), zacznijmy od tego, ja jestem Jerzy a ty?
A2: (podaje mu rękę) Eustachy
A1: Nie no przestań, ale mieliśmy naprawdę się …
A2: Eustachy
A1: Aha. Jurek – Eustachy. Przepraszam. Hm, dobrze, a dalej jak?
A2: Przylepka Gryzipiórek.
A1: To, to wiesz co, pozwól, że to zbiorę do kupy, czyli nazywasz się Eustachy Przylepka Gryzipiórek vel Próchnica. Można rzecz…. Dobrze, zagrajmy w otwarte karty, a ja nazywam się Jerzy, a dokładniej nadkomisarz Jerzy Czarnoziem
A2: Glina!
A1: Czarnoziem! … Aresztuję cię Przylepka!
A2: Nie mów do mnie Przylepka, Flamaster! (krzyczy mu prosto w twarz)
A1: A ty nie mów w moją stronę Próchnica! Aresztuje Cię … jest ktoś kto chce się z Tobą pilnie zobaczyć.
A2: Kto?!
A1: Mówimy na niego Pan Prokurator. Hhhh (szyderczy śmiech)
A2: Hhhh (szyderczy śmiech) He He, a my po prostu Kaziu.    

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Powered by JS Network Solutions