Kebab, czyli Polacy w Anglii

Poprawiono: 23 sierpień 2013
Utworzono: 23 sierpień 2013
Odsłony: 13550

Kebab, czyli Polacy w Londynie - KMN

Gra trzech aktorów:

1,2 - polacy

3 – Turek

1: słyszysz jak dzwoni?

2: Co?

1: Słyszysz jak dzwoni?

2: Nie słyszę co mówisz, bo coś dzwoni...

1: O przestało, wiesz co to było?

2: No wiem.

1: Co?

2: bęben!

1: Jaki bębęn? Big Ben, symbol Londynu.

2: A to źle mi ten hindus powiedział.

1: To jest Big Ben, symbol Londynu. Tak w ogóle wygląda londyn.

2: To jest potęga! bardzo dobrze żeśmy się od tego Chińczyka ze zmywaka się wyrwali..

1 No pewnie, ile będziemy tam zmywali naczynia w piwnicy. teraz zmiana, teraz my jemy, a oni myją.

2: Że my teraz upokażamy?

(wchodzi Turek)

2 patrz, jaki koper. halo, kolego

1: Eee!

3: o, how are you gentlemens. Welcome in my restaruant. Where are you from?

1: (głupi uśmiech) Nike. J-u-s-t- d-o i-t.

2: Coś ty powiedział? CO powiedziałeś?

1: Nie wiem, zobaczyłem na płocie.

2: Merry christmas

3: Where are you from?

2: Uparty, cholera

1: O co on się pyta?

2: A on się o coś pyta?

3: Where are you from?

1: Pyta, pyta, no tak, bo zawinął na końcu.

2: Która godzina? Tu masz zegar na bębenie, wałku

1: On się pewnie pyta, skąd jesteśmy

Wszyscy razem: Ha Ha

1: Zgadnij! Nie ma łatwo z nami!

2: Spoko, spoko

3: Portugal! Cristiano Ronaldo!

2: Nie, Ronaldo nie, głupi jesteś?

3: Zidane, France, Thierry Henry?

2: Jaki Zidane, gdzie?

1: Po piłkarzach leci, rozszfyrowałem gada

3: Ukrainiec, Andrii Szewczenko

2: Kolego nie męcz się, jedno słowo. Poland!

3: Poland?

1: Tak, ten… Troszkę nas zaskoczył z tymi piłkarzami… Taki bardziej znany to który by był?

2: Tomasz Jodłowiec. Bramkę strzelił, chociaż samobójczą.

1: Emanuel Arboleda, taki ciemniejszy Słowianin trochę.

2: Pogoń Szczecin!

(Turek rozkłada ręce)

1: 40 lat temu wygraliśmy z Anglią 1:1

2: A ty weź jego zapytaj jak taki cwaniak

1: My Polska, a ty from you to? From tu lu tu?

2: Pytamy się o coś...

3: From Turki

2: Co?

1: From Turki

2: To gdzieś koło Fromborka?

1: Turki, Turcja, przecież tam było napisane

2: A, Turek, Turek, Turek

1: Zostaw, to nie jego wina

2: Turek jesteś?

1: Inaczej. U nas w Polsce był taki król. Jak on się nazywał? EeeeOn się nazywał jak ta wódka...

2:Chopin!

1: Sobieski! I on wam niemożliwie tyłek zlał!

3: What?

1: łottąd dotąd

1: Poprosimy kebaba z jagnięciną.

2: Dy-ywa! surowki dużo nie ładuj. koniec

1: Proszę przystąpić do realizacji zamówienia. Enter

3: Pardon?

2: CO pardon, chcesz w ryj? Zaczął się stawiać, widziałeś? Kulturalniej...

1: Jak jest jagnięcina po angielsku?

2: Wiem tylko jak jest śledź po kaszbusku.

1: Jak?

2: Ale w pomidorach

1: Kebaba z jagnięcina. Jagnięcina!

2: Dżagniecina

3: Sorry gentelmans, I don't understand you

1: Nie zna angielskiego. Sposobem go wezmę. Ja Gnię Ci Na na na...

2: To może coś do picia, piwo. Dasz radę piwo?

1: Oczywiście, cztery litery? Dwa, coca cola, nie coca cola!

3: Juice?

1: Chyba tak. Piwo!

3: Orange or apple?

1: Duże czy małe?

2: Ja duże,

1::ja też. (Do 3) Orange!

2: Powiedz mu jasne pszeniczne z dolnej fermentacji.

1: Masz za dużo zębów kolego?

1: Mięso, co to jest, from you żeście na druta nabili to?

3: Lamb!

1: Lam?

2: Co? To koniec zdania?

1: Ty, ale co to wcześniej robiło? Biegało po lesie? Fruwałoo? Pływałoo? Czy trąbę miałoo? Liście żarłoo? Trawę miałoo? Czy z nory wylazło rozejrzarłoo się i schowałoo?

3: Buuuuuuuuuuuuu (pokazuje rogi)

2: Bu i siadało

1: To będzie ciężka przeprawa. Jakie zwierzę robi bu?

2: W Londynie wszystko jest możliwe. Pies, pies, w Polsce robi hau hau, a w Anglii łau łau. Może po turecku pies robi bu bu?Podleci, bu, bu i rże nogę?

1: (do 3) Pies Pies Pies?

3: Bu! Bu!

1: On mówi że to nie pies, bo ma rogi. A pies nie ma rogów (mądra mina)...

2: Chyba że go żona zdradza, suka...

1: Jakie zwierze ma rogi?

2: Ślimak, (wylicza na palcach)

1: krowa!

2: Ale krowa robi mu! A on robi bu!

1: A może mała krowa przed mutacją robi bu?

2: Zapytaj się go. Szybko, całym zdaniem.

1: Orange krowa Mu, krowa apple bu. (Do 2) Jak się nazywa mała krowa?

2: Krówka

1: Dziecko krowy jak się nazywa?

2: Ciele, do przedszkola nie chodziłeś?

1: Ciele, tak, ciele. A jałówka to kto?

2: Jałówka to co innego. Jałówkę to mój ojciec brał do pracy!

1: To wałówkę brał do pracy!

2: Brał jałówkę, bo krowy pasał. Wałówka to córka woła...

1: A syna woła?

2: WOłek.

1: Ciele, ciele! (Do Turka) Koszula na ciele!

2: Ej, nie chcemy cielęciny, my chcemy jagnięcinę. Jak robi jagnięcina?

1: KSszszczszsz

2: Ej, czyś ty zgłupiał z głodu?

1: No tak robi jak się smaży.

2: Człowieku, chodzi o to: jagnię, czyje to jest dziecko jak się urodzi?

1: Dziecko, no chyba barana.

2: Barana dziecko to baranek.

1: A owcy?

2: Owieczka, to proste sprawy.

1: Ej ty, baran to mąż owcy!

2: No bardziej to jest szwagier kozy.

1: A dziecko kozy?

2: Koziołek

1: Twój syn to raczej matołek. Baran nie, owca nie, koza nie, ty nie. Czyli wychodzi na to, że jagnię to sierota (Do Turka) Sierote żescie zatłukli?

3; Excuse me, are you hungry?

2: Co on się pyta?

1: Czy jesteśmy z Węgier.

2: Ty taki orange, a taki tuman. Idziemy bo się nie dogadamy, nie ma jak.

1: Idziemy bo się nie dogadamy. Języków się ucz, bo tu nic nie sprzedasz!

2: Pokaż mu!

1: 2 (pokazują język)

1: I pamiętaj kto tu był, Polska! Potęga!

2: Potęga! Idziemy, bo nas ten chiński dupek z roboty wywali. Widzisz bracie, tak naprawdę robimy tu za Murzynów.

3: Wy za Murzynów, ja za Turka!

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Powered by JS Network Solutions