Wywiadówka

Poprawiono: 28 kwiecień 2015
Utworzono: 13 sierpień 2014
Odsłony: 34247

N – Nauczyciel, P.K – Pan Kucias ;-)

N- Dzień Dobry Państwu. Witam Państwa serdecznie na wywiadówce. Cieszę się, że tak wiele osób przyszło, bo są powody oczywiście żeby porozmawiać. O!  Jest nasz specjalny gość, Pan Kucias. 

P.K – Piątka!

N. – Piątka to jest rzecz nieosiągalna dla Pana syna, zaraz o tym porozmawiamy właśnie. 

Cieszę się, że Pan przyjął zaproszenie do naszej szkoły na wywiadówkę.

P.K – Przyjąłem proszę Pana, ale dwie godziny czekałem przed szkołą, aż mnie policja wpuści do środka.

N. – Bardzo Pana przepraszam, był telefon do szkoły, że mamy tutaj bombę…

Ma Pan może chusteczkę? 

P.K – Nie mam, jak wychodziłem zostawiłem Tomkowi, bo gdzieś dzwonił, obijał słuchawkę. 

N. – No właśnie. Muszę powiedzieć że Pana syn, Tomek, z większości przedmiotów ma oceny niedostateczne. 

P.K – No i co? Ja też miałem niedostateczne, a dzisiaj jak chciałem odejść z roboty to mnie kierownik pół godziny na kolanach prosił żebym nie odchodził, że gdzie on takiego fachowca znajdzie 

N. – A czym się Pan zajmuje? 

P.K. – Przewożę szambo. 

N. – Tomek zdaje się idzie w Pana ślady. Muszę powiedzieć, że ma karygodny stosunek do nauczycieli.   

Na przykład ostatnio pan od biologii chciał mu postawić dwójkę

P.K – I co??

N. – ..i stracił dwie jedynki. Poza tym Tomek znęca się nad nauczycielem WFu, który jest jednocześnie nawiasem mówiąc mistrzem Polski karate. Tomek dziugał go oszczepem, kazał mu zlizać wszystkie linie z boiska, gniótł go piłką lekarską, a na koniec dusił czarnym pasem….nauczyciela. 

P.K. – I co nic się nie stało, Tomkowi?   

N. – Nic. 

P.K – A ten WFista cały mistrz świata nie mógł pójść do dyrektora powiedzieć co się dzieje, jak taki jest mistrz świata?

N. – Nie, ponieważ Tomek go zastraszył, groził, że spali mu dom. 

P.K – Eee takie tam głupoty młodzieżowe, pff kto by tam wierzył w spalenie domu. 

N. – Tak, w każdym razie donos o tych wydarzeniach dotarł do dyrektora, a ten wezwał Tomka na rozmowę. 

P.K – I co?

N. – Po pół godzinie tortur dyrektor zaczął sypać. Wygadał Tomkowi wszystko, między innymi to, że donos pochodził od  nauczyciela WFu. 

P.K. – A czy ja mogę z tym nauczycielem WFu porozmawiać chwilę?

N. – Nie, wczoraj spalił mu się dom. Nauczyciel ukrywa się w lesie. 

P.K – I widzi pan do czego ten dyrektor doprowadził? Wszystko wykapował 

N. – Proszę Pana. Każdy by pękł siedząc w zimnym pokoju na odwróconym stołku, nago…

P.K – Nago? Przy uczniu?

N. – Poza tym Tomek przypalał go papierosami. 

P.K – Nie wiedziałem że Tomek pali. A to będzie od kogo szlugi brać w domu 

N. – No właśnie. Poza tym od dłuższego czasu z szatni giną drogocenne przedmioty. 

P.K – O! Ja mam w domu to samo!  To się trzeba pogodzić z tym, taka plaga naszych czasów. 

N. – Czy Pan o tym wszystkim rozmawiał z Tomaszem?

P.K – Jasne! Oczywiście Proszę Pana! On mi się skarżył, że się wychowuje w patologicznej szkole! I faktycznie! Bomba, nauczyciel kapuś, jeden drugi tam przy uczniu nago! Jak tu się można uczyć? 

A to w ogóle jest dobry chłopak! Jak on kiedyś znalazł szczura, się proszę pana zaopiekował! 

N – Tak, nawet przyniósł go do szkoły. Przez dwa tygodnie w szkole szalał tyfus. Sprzątaczka do tej pory ma plamy. 

P.K – No i widzi Pan, jak się można uczyć z tyfusem i poplamioną sprzątaczką. 

N. – Gdyby tego było mało to Tomek ostatnio dostał naganę z religii 

P.K. – Niee… 

N. – Tak..

P.K – z religii?! 

N. – Tak!

P.K.- No to już się miarka przebrała! Gdzie on jest?! Jak go spotkam to mu tak mu dupę złoję! Gdzie on jest?! 

N. – Pani Kucias! Są metody wychowawcze innego rodzaju ….

P.K – Gdzie on jest?! Gdzie jest ten ksiądz?!

Komentarze   

-1 #1 Ania 2017-04-08 21:28
Świetne!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież


Powered by JS Network Solutions